wtorek, 26 kwietnia 2011

Jakiś band hipsterski



Zespół przypadkowy, muza bez szału, ale foty przyjemnie rozjechane. I jeszcze największy dylemat po koncercie: "Czy wypada mówić perkusiście, że powinien kupić sobie metronom?";) A poza tym przemiły pijacki wieczór, super towarzystwo, mecz Hiszpania vs Niemcy i taniec Beza z Happy Mondays - więc foty kojarzą się wyjątkowo przyjemnie :)

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Interpol i maszyna do dymu

 
Kolejny flashback: Interpol w kłębach dymu i różowym świetle w Londynie na Brixton Academy 8 grudnia 2010. Koncert - mistrzostwo świata.  klik klik klik...

Szelest Spadających Papierków



No dobrze, najwyższa pora odśnieżyć sterty zalegających fot i wskrzesić blog. Wielkanoc, zmartwychwstanie, odrodzenie - więc moment doskonały ;)
Za kilka dni koncert Szelestu w Sopocie - a to kilka fot z Buffetu, jeszcze z 2010 - tak dla przypomnienia...